Posty: 316. Odp: Relacje teściowa wnuki.proszę o radę. Wiele osób tutaj odnosi się do dobra dzieci, tyle, że czasami rodzice robią słusznie że tych kontaktów zabraniają. Ja miałam taką sytuację z "babcią" od strony ojca. Wnucząt miała kilka, część było nielubianych (w tym ja), a część faworyzowanych. Oczywiście, dyskusje z rodziną męża warto spychać nahellip; męża - dzięki temu Ty unikniesz bezpośredniego starcia z teściową. Zróbcie sobie przerwę Życie we dwójkę jest czasem męczące, a co dopiero w większym gronie! Dlatego bez względu na to, jak układają się Twoje relacje z teściową, zadbaj, by od niej odpocząć. Doradzaj się w ważnych tematach, ale nie daj sobie wejść na głowę. Teściowa powinna być swojego rodzaju „partner in crime”, a nie przewodnikiem niewidomego, błądzącego w ciemności! Ważne, że nawet jak się ścieracie w poglądach, zawsze robić to z szacunkiem. 5 sposobów na poprawę relacji z teściową To ważne Mam problem z teściową jest to tzw. ”milczek” .Tłumi w sobie to co o mnie myśli, uśmiecha się, choć wiem że mnie nie trawi.Nie wiem co chce ode mnie bo pracuje zawodowo, prowadze dom, mam córcie, której nie Miałyśmy z teściową dobre relacje aż do dnia, kiedy opowiedziała o podziale spadku, który zostawiła jej ciotka. 18.10.2023 By admin Tym, co postanowiła, jestem po prostu niemile zaskoczona. Relacje teściowej i synowej od lat owiane są złą sławą. Stereotypy mówią, że dwie najważniejsze kobiety w życiu mężczyzny nie mogą żyć w zgodzie. Możesz zadać temu kłam i udowodnić, że serdeczne stosunki między synową a teściową są możliwe. Wystarczy porozmawiać i ustalić zasady zarówno z teściową, jak i mężem. NINU. Konflikty z teściowymi często dotyczą sposobu wychowywania dziecka (GettyImages) Relacje z teściami nie należą do najłatwiejszych. W grę wchodzi bowiem pogodzenie sposobu życia osób ze sobą niespokrewnionych, a często dopiero się poznających. Na ten temat powstało wiele niewybrednych żartów. Jednak jak wynika z badań amerykańskich naukowców, to nie charakter teściowej jest winny konfliktów a ewolucja. 1. Badania nad relacjami teściowych z synowymi Psychologowie z Arizona State University postanowili bliżej przyjrzeć się relacjom z osobami, które nie są ze sobą spokrewnione a spowinowacone. Badanie pt. "Konflikt teściowej z synową: perspektywa ewolucyjna i raport z danych empirycznych ze Stanów Zjednoczonych" zawierało odpowiedzi 308 osób, dotyczących więzi, współpracy i konfliktów. Badacze skupili się przede wszystkim na relacjach między kobietami. Mimo to badanie wykazało, że zarówno kobiety, jak i mężczyźni częściej popadali w konflikt z teściowymi (44 proc.), niż z matkami (39 proc). Również matki zaznaczały, że częściej kłócą się z synowymi niż z córkami. Co ciekawe spory te dotyczyły głównie sposobu wychowywania dzieci, wydawania pieniędzy, czy zajmowania się domem, a jak zaznaczają autorzy badania, są to kwestie, które mogą mieć istotny wpływ na trwałość związku. 2. Relacja z teściową a dziecko Niestety konflikty między teściową a synową mogą przybrać bardzo drastyczny obrót i rozwiązania, które odbiją się na wszystkich członkach rodziny, a zwłaszcza tych najmłodszych. To właśnie dzieci stają się niejako zakładnikami konfliktu. Z badań przeprowadzonych przez prof. Geoffreya Greifa z Uniwersytetu Maryland jasno wynika, że to synowa ma większą władzę. Może ona bowiem ograniczyć kontakty z wnukiem i dostęp do swojego męża, gdy poczuje, że teściowa zbyt agresywnie ingeruje w małżeństwo i wychowanie dziecka. Konflikty z teściowymi często dotyczą sposobu wychowywania dziecka (GettyImages) 3. Wszystkiemu winna ewolucja Wnioski autorów badania opublikowanego w czasopiśmie "Evolutionary Psychological Science" mówią jednak, że za konflikty i złe relacje nie jest odpowiedzialny paskudny charakter teściowej lub synowej, a ewolucja. Według nich każdy nieświadomie działa w interesie "genetycznych krewnych". "Ten konflikt genetyczny może spowodować, że powinowaci (teściowie) nie będą się zgadzać co do dystrybucji zasobów i inwestycji, podobnie jak widzimy, że matki i ojcowie nie zgadzają się w tych dziedzinach. Nasze wyniki są zgodne z hipotezą, że konflikt genetyczny może leżeć u podstaw negatywnych interakcji społecznych, które występują w związkach afiliacyjnych (teściowych)" – czytamy. Dlatego też należy pogodzić się z tym, że konflikty z teściowymi prędzej czy później mogą nastąpić. Trzeba jednak pamiętać, że to właśnie one mogą być nieocenionym wsparciem w sytuacjach kryzysowych. Z drugiej strony, będąc teściami, należy przede wszystkim ustąpić pierwszeństwa młodym małżonkom i rodzicom oraz zapewnić ich o stałym wsparciu i gotowości do działania. W końcu to oni będą wychowywać swoją pociechę według swojej wizji i planu. Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez Polecane polecamy Witold Tkaczyk Wybór życiowego partnera i zawarcie związku małżeńskiego nieodłącznie wiąże się z wkroczeniem w życie osób bliskich naszego współmałżonka. Najbliższe i najbardziej intensywne kontakty mamy na ogół z teściami, czyli rodzicami żony bądź męża. Rola teściowej jest tu nie do przecenienia. Warto spojrzeć na te kontakty z punktu widzenia zięcia. Od żartu do zrozumienia Na temat relacji z teściową mamy wiele mitów i dowcipów. Nie da się ukryć, że to jeden z bardziej wrażliwych obszarów rodzinnych związków. Z pozycji mężczyzny mama naszej wybranki jest osobą, mającą wielki wpływ na jej wychowanie, ukształtowanie osobowości i nawyków. Ta wzajemna, bliska relacja nie zmienia się z opuszczeniem przez dorosłe już dziecko domu rodzinnego po założeniu własnej rodziny. Jest to, przynajmniej początkowo, kontynuacja wcześniejszych, domowych relacji, a ich forma z wolna się zmienia, gdy obie strony uświadamiają sobie, że nie jest to już ten sam model życia. To trudny czas zarówno dla młodych małżonków, jak i dla ich rodziców. Szczególnie trudna jest sytuacja, kiedy musimy stanąć po stronie współmałżonka lub rodzica przy różnicy w niektórych kwestiach. Także rodzicowi trudno zaakceptować, że ich dziecko zrobi coś inaczej, niż ich wola i oczekiwania. Ale ze zdaniem mamy i teściowej warto się liczyć i używać talentu dyplomatycznego, żeby nie popadać w konflikty przy różnicy zdań. Trzeba jednak też stwierdzić, że relacje zięć-teściowa potrafią być wzorcowe. Czasem ,,druga mama” daje nam – mężom i ojcom – coś, czego, nie doświadczyliśmy we własnym domu rodzinnym. Niekiedy jej osobowość lub zainteresowania stają się płaszczyzną do bardzo ciepłych relacji. Bezcenna dla córki i wnucząt Rola teściowej wzrasta po urodzeniu się dziecka. To ona jest pierwszą i najważniejszą pomocą dla córki, osobą doświadczoną, posiadającą wiedzę, choćby nawet dawne i obecne metody opieki i wychowania dzieci się różniły. Chyba większość młodych ojców odczuła, jak takie wsparcie pomaga młodej mamie i pozwala jej na łagodniejsze przejście tego pięknego, ale trudnego czasu zaraz po narodzinach malucha. Warto zdać sobie sprawę, że to także pomoc i odciążenie dla młodego taty. Jest i druga strona tej sytuacji: teściowa w momencie narodzin naszego dziecka staje się babcią. Dla kobiety (także dla mężczyzny, czyli teścia stającego się dziadkiem) jest to ważna zmiana roli społecznej i pokoleniowej. W zależności od tego, w jaki sposób tę zmianę przyjmie, taką stanie się w przyszłości babcią. Z bliska i z daleka Jak to w życiu, relacje międzyludzkie są różne. Jedni teściowie mieszkają daleko i kontakt z nimi jest ograniczony, inni bliżej. Są też rodziny, które mieszkają pod wspólnym dachem. Ważna jest niezależność, wypracowanie sobie suwerenności podejmowanych decyzji, niekonfliktowe dawanie do zrozumienia, że za powzięte kroki odpowiadają młodzi, choć zawsze jest miło, gdy biorą pod uwagę podpowiedzi starszych. Dobrze, gdy teściowie mają swoje życie, są jeszcze czynni zawodowo i mają własne obowiązki. Z tego powodu ich kontakt z wnukami bywa rzadszy i nie zawsze mogą służyć pomocą na zawołanie, ale małżonkom pozostawia to więcej swobody i możliwość wykazania się własną zaradnością. Inaczej, gdy teściowie-dziadkowie są już na emeryturze. Bywają bardziej dyspozycyjni, ale oczekują też częstszych kontaktów, a czasami – z braku własnej aktywności – zaczynają żyć życiem dzieci i wnuków. Wiadomo, że nie jest to dobra sytuacja. Pod wspólnym dachem Zdarza się czasem, że teściowie mieszkają pod jednym dachem z córką i zięciem czy synem i synową. Niekiedy wynika to z choroby lub niepełnosprawności rodziców, która wymaga podjęcia czasem trudnych decyzji o wspólnym zamieszkaniu i opiece. Wtedy sprawa relacji staje się bardziej skomplikowana. Mając osobne lokale, bliskość może nie stanowić problemu, a czasem przynosi obopólne korzyści (opieka nad wnukami, zajęcie się mieszkaniem podczas nieobecności, opieka nad starszymi rodzicami), ale w sytuacji, kiedy młoda rodzina zamieszkuje z teściami lub jednym z nich, trzeba wykazywać się najwyższym stopniem empatii i wyrozumiałości. Nasze zwyczaje, zachowania, rytm dnia, mogą się różnić, stwarzając pole do pewnych trudności. Od sposobu, w jaki potrafimy im zaradzić, zależy atmosfera, która będzie panować w domu. Nawet będąc w najlepszych relacjach z rodzicami, każdy ma swoje sprawy, potrzebuje intymności, spokoju, autonomii decydowania o swojej rodzinie. Nie każdy potrafi żyć w rodzinie o większej liczbie osób, wywodzących się z kilku pokoleń. Dawniej był to model rozpowszechniony, wynikający także ze wspólnoty rodzinnych interesów (wspólne gospodarowanie). Potem sytuację taką wymuszał powszechny niedostatek mieszkań. Współcześnie młodzi ludzie dążą jednak do szybszego usamodzielnienia się – zwłaszcza jeśli zakładają rodziny – a posiadanie własnego mieszkania lub wynajęcie go wiąże się z obciążeniami finansowymi, lecz mimo to leży w możliwościach wielu młodych ludzi, często z pomocą rodziców i teściów. Piękna idea kontra proza życia Wspólne życie w wielopokoleniowej rodzinie pod jednym dachem to piękna i mająca długą tradycję sprawa, jednak wymagająca od każdej ze stron elastyczności w zachowaniu i wyrzeczenia się części swojej prywatności. Nie każdy jest na to gotowy i nie każdy dobrze taką sytuację znosi. Wspomniana niezależność, która przejawia się też w osobnym mieszkaniu dorosłych dzieci i rodziców, nie oznacza automatycznie chłodniejszych relacji wzajemnych. Można się odwiedzać, spotykać, planować wspólne wyjścia, spacery, wyjazdy. Jednak sytuacja, kiedy teściowa, ta nasza ,,druga mama”, nie zagląda nam w przysłowiowe garnki, wydaje się najzdrowsza i najbardziej dla obu stron korzystna. I nie ma w tym żadnej pretensji – po prostu każdy z nas potrzebuje jakiegoś minimum prywatności. Autor jest dziennikarzem i grafikiem, od wielu lat związanym ze środowiskiem twórców komiksu. Pisze scenariusze komiksów historycznych, jest również ich wydawcą. Pracuje na stanowisku sekretarza redakcji portalu Polskie Forum Rodziców. Prywatnie ojciec dwójki nastolatków. Zdjęcie ilustracyjne: Podejrzewam, że moja teściowa może mieć problem z piciem alkoholu. To bardzo fajna i miła kobieta, kocha wnuki i wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że codziennie pije alkohol. Mój mąż nie widzi w tym problemu, odkąd pamięta jego rodzice urządzali imprezy i alkohol był na co dzień. Gdy poznałam męża to także pił codziennie wódkę i piwo- bo tak był nauczony, od 18 roku życia rodzice częstowali go, ale ogarnął się sam i zaprzestał takiego życia, mimo, ze przez rodziców jest wciąż namawiany telefonicznie, że dla zdrowia powinien codziennie troszkę się napić. Niedawno tesciowie kupili dom pół godziny drogi od nas, więc mamy z nimi częstszy kontakt (przebywalismy tam ponad miesiąc, mąż pomagał w remoncie), mogłam tez zaobserować w tym czasie, jak wygląda schemat picia teściów i czuję przerażenie. Teściowa pije codziennie po trzy piwa 7%, a w weekendy piwa i robi drinki z wódki z sokiem. Ostatnie piwo pije zawsze przed snem, bo jak mówi, świetnie się spi po piwie. Dyskretnie z nią rozmawiałam o alkoholu, jest przekonana, że codzienne picie niewielkich ilosci alkoholu trzyma ja w dobrym zdrowiu i dodaje energii. Teściowa ma 67 lat, ma jedynie astmę i nadcisnienie, jest szczupła i ma mnóstwo energii. Pali od lat nastoletnich papierosy- prawie 2 paczki dziennie no i piwkuje. Nie choruje na choroby związane z piciem alkoholu, więc nie da sobie powiedzieć, że jej picie nie jest zdrowe. Nie lubie tam jeździć, dzieci są jeszcze małe, ale nie jest to dla mnie przyjemne, że przytula je wciąż śmierdząca alkoholem babcia. Teściowa nie rozumie, dlaczego jej wnuków na kilka dni nie damy, nie dociera do niej, ze przy dzieciach nie może być po kilku piwach, tym bardziej, ze wieczorem już to po niej widać, że piła- mowa się plącze itp. Teść po wszczepieniu bajpasów picie ograniczył, ale też piwo codziennie musi być, więc nie jest lepszy. Obawiam się o dzieci, że one mając kontakt z taką babcią uznają, że to normalne tak pić codziennie- tak jak od dziecka uznawał to mój mąż. Poza tym teściowa wygłasza głośno te swoje poglądy na temat alkoholu, że jest taka zdrowa, bo codzienne picie piwa pozytywnie na organizm wpływa, że jej znajomi, co unikali alkoholu już dawno albo nie zyją, albo na nowotwory chorują, a ona nie, bo to zbawienne działanie piwa, że ja długo nie pozyję, bo jak jest sylwester, to pije tylko symboliczny kieliszek szampana itp. Martwi mnie ta cała sytuacja, podejrzewam, ze teściowa ma jakiś problem z alkoholem, że ona juz musi pić, a nie pije, bo lubi i nie sa to minimalne ilości, bo jesdnak pije codziennie i te 3 piwa lub piwa i kilka drinków to nie jest mała ilośc alkoholu. Co mogę zrobić? Niezręcznie mi rozmawiać z kimś, kto jest przekonany, ze to, co robi jest świetne, zdrowe itp. To jedyni dziadkowie moich dzieci, chciałabym, by dzieci miały większy z nimi kontakt, ale obawiam się, że taka podpita lekko codziennie babcia nie jest dobrym przykładem i opiekunką dla kilkulatków. Mąz z matką nie chce o tym rozmawiać, nie martwi się, bagatelizuje to, ze matka moze miec problem z piciem, wg niego niech sobie popija, byle jej dzieci takiej nie widziały. Reszta męża rodziny nie widzi problemu, dziwią się, że ja tak na to reaguję, że się nią martwię, skoro jej nic się nie dzieje i mimo piwkowania jest zdrowa. Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Katarzynka77, marcin Dołączył: 2013-03-07 Miasto: Kościan Liczba postów: 328 26 lutego 2022, 16:25 Hej, dziewczyny mam taki problem. Otóż nigdy nie miałam dobrych relacji z moimi teściami. Teściowa parę razy mnie okłamała, próbowała też zniechęcać mojego męża do mnie obwiniając mnie o to że on przez mnie nie spędza czasu świątecznego ze swoją rodziną. Teksty od niej na zasadzie synu jesteś między młotem a kowadłem, przykro mi że chcesz z nami spędzać czasu... Oczywiście spędzaliśmy go, ale nie codziennie tylko trochę tu trochę tam. Potrafiła nawet obwiniać mnie o to, że mój mąż nie spotyka się przeze mnie ze swoim bratem który przyjechał do Polski bo to mój mąż do niego nie przyjechał. Ej drogę mają tą samą 15 min. Nie chcę tu się usprawiedliwiać bo ja nic! nie zrobiłam w tym kierunku żeby to mój mąż nie spędzał czasu z rodziną. Matka po prostu takie teksty niestety pisze do własnego syna. Słyszałam też 'ciekawe' historię o akcjach z dziewczyną jego brata wyssane z palca... Teść jest alkoholikiem i niestety wszystkie rodzinne spotkania kończą się kłótnia pomiędzy teściami i to na grubo więc nawet mój mąż nie chce chodzić na takie spotkania bo zna ich historię... Zaszła pewna zmiana od czasu kiedy teściowa dowiedziała się, że jest w ciąży. Pyta dosłownie w każdej rozmowie jak się czuje, gdzie do lekarza chodzę, co on mi mówi,.jak badania bla bla... Niegdy żadnego! zainteresowania nie wykazała moja osobą a teraz nagle w du.. by mi weszła. I nie nie chce mi się z nią gadać bo patrząc na te sztuczne uśmieszki jeszcze bardziej mnie mdli... Ostatnio naprawdę w ostatniej chwili ugryzlam się w język, ale oczywiście po fakcie stwierdziłam, że czemu ? Chciałam jej powiedzieć że nie musi się tak wdzięczyć do mnie odkąd jestem w ciąży. Niegdy nasze stosunki dobre nie były i ciąża raczej tego nie zmieni. Po prostu są dla mnie rodzicami mojego męża i nic więcej. Mogę jej powiedzieć coś takiego ? Bo już rzygam serio tymi kochanie jak się czujesz ? Kochanie to kochanie tamto.... Dołączył: 2007-02-06 Miasto: Liczba postów: 10566 26 lutego 2022, 17:32 Odpusc, unikaj jesli nie chcesz i nie lubisz ale nie draznij. Po co? Kto wie czy nie bedziesz kiedys zdana z jakiegos powodu na pomoc jak bedzie dziecko. Nie musisz sie przyjaznic ale cen pokoj. Olej to, jak bardzo cie zdrazni to rozmawiaj o tym z mezem zeby sie nie denerwowac. Edytowany przez Berchen 26 lutego 2022, 17:40 Dołączył: 2008-01-22 Miasto: Koniec Świata Liczba postów: 19467 26 lutego 2022, 17:35 Powiedzieć możesz wszystko. Tylko po co? Zrobienie jej przykrości sprawi Ci przyjemność? Ale przyjemniej od tego nie będzie. Nie poprawi to Waszych relacji. Teściowa się stara, żeby było lepiej. Może warto dać jej szansę? april_93 Dołączył: 2014-03-13 Miasto: Warszawa Liczba postów: 1209 26 lutego 2022, 17:50 Do tej pory siedziałaś cicho, zasżłaś w ciąże teściowa sie zmieniła, nie chce cie może denerwować to ty teraz chcesz się kłócić? W sumie to będzie jej wnuczek/wnuczka to się pyta. Normalna osoba to by to olała i unikała kontaktu ale ty chyba też troche toksyczna jesteś. .nonszalancja. Dołączył: 2021-06-11 Liczba postów: 1163 26 lutego 2022, 18:36 mylisz się ciąża, a właściwie narodziny dziecka dużo zmieniają, teściową będzie miała prawo do regularnego kontaktu z wnukami i czy ci się to będzie podobac czy nie będziesz musiała zwiększyć też swój kontakt z teściową , chyba że niemowlaka na cycu wyślesz do babci tylko z tatusiem odkąd będziesz matka nie tylko ty będziesz się liczyć , w interesie dziecka i obowiązkiem rodzica jest zapewnianie mu kontaktu z krewnymi , więc lepiej zadbać o relacje z teściową Edytowany przez .nonszalancja. 26 lutego 2022, 18:38 Dołączył: 2021-08-27 Miasto: Inowrocław Liczba postów: 687 26 lutego 2022, 18:55 mylisz się ciąża, a właściwie narodziny dziecka dużo zmieniają, teściową będzie miała prawo do regularnego kontaktu z wnukami i czy ci się to będzie podobac czy nie będziesz musiała zwiększyć też swój kontakt z teściową , chyba że niemowlaka na cycu wyślesz do babci tylko z tatusiem odkąd będziesz matka nie tylko ty będziesz się liczyć , w interesie dziecka i obowiązkiem rodzica jest zapewnianie mu kontaktu z krewnymi , więc lepiej zadbać o relacje z teściową Że co? Teściowa będzie miała prawo? Jeśli rodzice dziecka pozwolą. A autorka będzie mamą tego dziecka więc jeśli nie będzie chciała to nie będzie musiała się widywać z teściową. A to wysyłanie dziecka z ojcem bo "musi" się widywać z babcia 😂😂😂 nic nie musi. Jedynie może Autorko, ja bym ignorowała. Po co Ci nerwy w kłótni teraz. Dołączył: 2010-11-24 Miasto: Dolina Słoni Liczba postów: 14445 26 lutego 2022, 19:14 Moim zdaniem warto skupić się na tym co jest tu i teraz. Możesz teściowej powiedzieć wszystko , możesz wbić szpileczkę itd . - ale po co ? Poczujesz się lepiej kiedy napięte relacje między Wami będą szły jeszcze bardziej w dół ? Jeśli się miedzy Wami nie układa to niech rodziców odwiedza sam mąż , przecież dla męża jego rodzice ,bliscy również są bardzo ważni i tego nie można zabraniać . Niedługo będziesz mamą i Twoja teściowa jako babcia ma prawo do kontaktów z wnukiem , będziesz musiała żyć w taki sposób że co masz między nią to zostawić między Wami i nie mieszać w to im szybciej się Wasze relacje poprawia tym lepiej dla całej rodziny . Być może problem też jest w Tobie ( kiedyś pisałaś o nie fajnych relacjach ze swoją mamą ) , może warto przemyśleć co sama robisz źle i to naprawić a potem szczerze porozmawiać z bliskimi . .nonszalancja. Dołączył: 2021-06-11 Liczba postów: 1163 26 lutego 2022, 19:26 _Asha_ napisał(a):.nonszalancja. napisał(a):mylisz się ciąża, a właściwie narodziny dziecka dużo zmieniają, teściową będzie miała prawo do regularnego kontaktu z wnukami i czy ci się to będzie podobac czy nie będziesz musiała zwiększyć też swój kontakt z teściową , chyba że niemowlaka na cycu wyślesz do babci tylko z tatusiem odkąd będziesz matka nie tylko ty będziesz się liczyć , w interesie dziecka i obowiązkiem rodzica jest zapewnianie mu kontaktu z krewnymi , więc lepiej zadbać o relacje z teściową Że co? Teściowa będzie miała prawo? Jeśli rodzice dziecka pozwolą. A autorka będzie mamą tego dziecka więc jeśli nie będzie chciała to nie będzie musiała się widywać z teściową. A to wysyłanie dziecka z ojcem bo "musi" się widywać z babcia ??? nic nie musi. Jedynie może Autorko, ja bym ignorowała. Po co Ci nerwy w kłótni teraz. akurat musi , a dziadkowie dzisiaj korzystają ze swojego prawa i chętnie ustalają kontakty z wnukami sądownie także, żeby się autorka nie zdziwiła , po wtore matka ma obowiązek dbać o dobro dziecka, a nie wyłącznie o swoje samopoczucie, zas w interesie dziecka jest kontakt i więź z dziadkami, dzieci nie są własnością rodziców, mają swoje prawa o czym samolubne matki zapominają Edytowany przez .nonszalancja. 26 lutego 2022, 19:30 Brz0skwiniowa 26 lutego 2022, 19:36 kluchaa. napisał(a):Hej, dziewczyny mam taki problem. Otóż nigdy nie miałam dobrych relacji z moimi teściami. Teściowa parę razy mnie okłamała, próbowała też zniechęcać mojego męża do mnie obwiniając mnie o to że on przez mnie nie spędza czasu świątecznego ze swoją rodziną. Teksty od niej na zasadzie synu jesteś między młotem a kowadłem, przykro mi że chcesz z nami spędzać czasu... Oczywiście spędzaliśmy go, ale nie codziennie tylko trochę tu trochę tam. Potrafiła nawet obwiniać mnie o to, że mój mąż nie spotyka się przeze mnie ze swoim bratem który przyjechał do Polski bo to mój mąż do niego nie przyjechał. Ej drogę mają tą samą 15 min. Nie chcę tu się usprawiedliwiać bo ja nic! nie zrobiłam w tym kierunku żeby to mój mąż nie spędzał czasu z rodziną. Matka po prostu takie teksty niestety pisze do własnego syna. Słyszałam też 'ciekawe' historię o akcjach z dziewczyną jego brata wyssane z palca... Teść jest alkoholikiem i niestety wszystkie rodzinne spotkania kończą się kłótnia pomiędzy teściami i to na grubo więc nawet mój mąż nie chce chodzić na takie spotkania bo zna ich historię... Zaszła pewna zmiana od czasu kiedy teściowa dowiedziała się, że jest w ciąży. Pyta dosłownie w każdej rozmowie jak się czuje, gdzie do lekarza chodzę, co on mi mówi,.jak badania bla bla... Niegdy żadnego! zainteresowania nie wykazała moja osobą a teraz nagle w du.. by mi weszła. I nie nie chce mi się z nią gadać bo patrząc na te sztuczne uśmieszki jeszcze bardziej mnie mdli... Ostatnio naprawdę w ostatniej chwili ugryzlam się w język, ale oczywiście po fakcie stwierdziłam, że czemu ? Chciałam jej powiedzieć że nie musi się tak wdzięczyć do mnie odkąd jestem w ciąży. Niegdy nasze stosunki dobre nie były i ciąża raczej tego nie zmieni. Po prostu są dla mnie rodzicami mojego męża i nic więcej. Mogę jej powiedzieć coś takiego ? Bo już rzygam serio tymi kochanie jak się czujesz ? Kochanie to kochanie tamto.... Twoje nastawienie jest przykre. Sposób w jaki piszesz o teściowej, że teraz wchodzi Ci w D. jest obraźliwy i pogardliwy. Po twoim poście wydaje mi się, że jesteś zawistna i pamiętliwą osobą, która nie potrafi wybaczyć czy się odpowiednio do sytuacji zachować. Joanna19651965 Dołączył: 2010-05-19 Miasto: Pruszków Liczba postów: 667 26 lutego 2022, 20:02 .nonszalancja. napisał(a):_Asha_ napisał(a):.nonszalancja. napisał(a):mylisz się ciąża, a właściwie narodziny dziecka dużo zmieniają, teściową będzie miała prawo do regularnego kontaktu z wnukami i czy ci się to będzie podobac czy nie będziesz musiała zwiększyć też swój kontakt z teściową , chyba że niemowlaka na cycu wyślesz do babci tylko z tatusiem odkąd będziesz matka nie tylko ty będziesz się liczyć , w interesie dziecka i obowiązkiem rodzica jest zapewnianie mu kontaktu z krewnymi , więc lepiej zadbać o relacje z teściową Że co? Teściowa będzie miała prawo? Jeśli rodzice dziecka pozwolą. A autorka będzie mamą tego dziecka więc jeśli nie będzie chciała to nie będzie musiała się widywać z teściową. A to wysyłanie dziecka z ojcem bo "musi" się widywać z babcia ??? nic nie musi. Jedynie może Autorko, ja bym ignorowała. Po co Ci nerwy w kłótni teraz. akurat musi , a dziadkowie dzisiaj korzystają ze swojego prawa i chętnie ustalają kontakty z wnukami sądownie także, żeby się autorka nie zdziwiła , po wtore matka ma obowiązek dbać o dobro dziecka, a nie wyłącznie o swoje samopoczucie, zas w interesie dziecka jest kontakt i więź z dziadkami, dzieci nie są własnością rodziców, mają swoje prawa o czym samolubne matki zapominają No bez przesady z tymi prawami dziadków. Sądownie ustalony kontakt, jak dziadek alkoholik? Dzieciak ma mamę i tatę i jeżeli są oni wydolni wychowawczo, to nie ma podstaw by sądownie ustanawiać kontakty z dziadkami. Teściowa może być przydatna, ale nie musi. A pomoc powinna odbywać się na warunkach rodziców, a nie dziadków. Nie zawsze jest tak, że kontakt dziecka z dziadkami czy dalszą rodziną jest korzystny dla dziecka. Nie róbmy z tego absolutu.

relacje z teściową forum